Comenius: Hiszpania PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 27 października 2013 00:00

20 października 2013 r. wraz z panią Moniką Rękosiewicz-Tokarz w ramach projektu Comenius wyruszyliśmy do jednego z najpiękniejszych miast w Hiszpanii  - Walencji.  Lot przebiegł bez zarzutów, a o godzinie 13.00 spotkaliśmy nasze koleżanki, u których mieliśmy zamieszkać. Po poznaniu rodzin, wraz z naszymi koleżankami, poszliśmy na spacer po tej nowszej części Walencji i po jej bliskich okolicach.

Drugiego dnia nasze hiszpańskie koleżanki zaprowadziły nas do swojej szkoły.  Gdy weszliśmy do szkoły, po raz pierwszy zobaczyliśmy ludzi, z którymi mieliśmy się spotykać przez cały nasz pobyt. Gdy byliśmy już wszyscy na miejscu, zaprowadzono nas do jednej z sal, gdzie rozpoczęło się spotkanie organizacyjne, na którym miało miejsce oficjalne przywitanie, wymiana prezentów. Uczestnicy otrzymali identyfikatory z imieniem i nazwiskiem.  Gdy już każdy się przywitał, nasi hiszpańscy koledzy oprowadzili nas po swojej szkole. Potem zabrali nas na zabawy integracyjne, zorganizowane przez starszych kolegów z Hiszpanii. W czasie tych zabaw mieliśmy okazję zaprezentować wszystkim jeden z ludowych tańców polskich, co było karą za słabą pamięć do imion.  Nie mogliśmy bowiem zapamiętać imion naszych hiszpańskich kolegów. Następnie mieliśmy okazję spróbować tradycyjnego dania Walencji. Ostatnią atrakcją tego dnia  był spacer  po Nowym Mieście, gdzie podziwialiśmy kompleks nowoczesnych budynków np.  halę sportową  i  miasteczko nauki.

Wtorek rozpoczął się od pracy w grupach -  układaliśmy listę cech, które są  potrzebne do wyboru wzorców do naśladowania. Przy okazji poznawaliśmy się  podczas dyskusji. Główną atrakcją tego dnia było oceanarium -  miejsce pełne ryb i żyjątek morskich (często bardzo dziwnych). W tym miejscu odbył się również zabawny pokaz umiejętności delfinów, który cieszył się ogromną popularnością. Po pokazie udaliśmy się na pyszny obiad, a potem wyruszyliśmy do starej części Walencji  - miejsca pełnego pięknych zabytków, budynków i urokliwych uliczek. Najciekawszą atrakcją była katedra w Walencji, prezentująca styl romański, gotycki i barokowy. Częścią katedry była również dzwonnica El Micalet  - symbol Walencji. Tego dnia większość uczestników wróciła do domów naszych znajomych z torbami  pełnymi pamiątek.

Następnego dnia mieliśmy w planach zwiedzanie Horchata faktory. Horchata to napój chłodzący wytwarzany w Walencji ze słodkich bulw chufy, wody i cukru (nam osobiście bardzo smakował). Gdy już wszyscy zapełnili brzuchy Horchatą  ze słodkimi bułkami, poszliśmy na plażę, gdzie hiszpańscy uczniowie klasy sportowej zorganizowali nam gry plażowe, takie jak baseball, siatkówkę, piłkę nożną i frisbee.  Kulminacyjnym wydarzeniem tego dnia była uroczysta kolacja z wszystkimi uczestnikami i nauczycielami z projektu. Na kolacji wręczane były dyplomy ukończenia tej części projektu, odbyły się pokazy taneczne hiszpańskich nauczycieli i integracja z innymi uczniami.

W czwartek czekała nas wycieczka łódką do rezerwatu przyrody  Albufery, pełnego różnorodnych zwierząt i roślin, będących bioindykatorami. Poznaliśmy historię rezerwatu, znaczenie, jakie odegrał w nim ryż i jakie gatunki ptaków tam występują. Po wizycie udaliśmy się do restauracji, gdzie zjedliśmy smaczny obiad, m.in. paellę. W międzyczasie umacnialiśmy nasze znajomości z innymi osobami biorącymi udział w projekcie. Po powrocie do centrum miasta wyruszyliśmy z naszymi nowymi znajomymi na plażę, do centrów handlowych lub na zwiedzanie Walencji.

W ostatnim pełnym dniu naszego pobytu razem z Włoszkami i Turczynkami wybraliśmy się na ostatnie zakupy, aby zobaczyć to, czego jeszcze nie widzieliśmy na Starym Mieście a także spróbować kolejnych hiszpańskich dań. Resztę dnia zorganizowały nam nasze rodziny.

W sobotę o 9:30 dotarliśmy do hotelu, gdzie spotkaliśmy się z panią Moniką. Ze smutkiem pożegnaliśmy naszych przyjaciół i rodziny, u których mieszkaliśmy. Metrem udaliśmy się na lotnisko. Ciężko było nam opuszczać słoneczną Walencję, pełną pięknych miejsc i wspaniałych ludzi. Korzystaliśmy ze słońca tak długo, jak się tylko dało, jednak po godzinie 13.00  rozpoczął się nasz lot do Paryża. Spędziliśmy tam 4 godziny, czekając na lot do Warszawy i ciepło wspominając nasz wyjazd. O 21:15 bez problemów dotarliśmy do Warszawy, skąd ruszyliśmy do naszych domów, stęsknieni za naszymi rodzinami i miło wspominający Walencję.

 

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj468
mod_vvisit_counterWczoraj608
mod_vvisit_counterW tym tygodniu1076
mod_vvisit_counterW ubiegłym tygodniu3920
mod_vvisit_counterW tym miesiącu12540
mod_vvisit_counterW poprzednim miesiącu16707
mod_vvisit_counterRazem808978

Online: 12
Twój IP: 34.204.191.0
,
Lut 25, 2020